Największe i najbardziej odczuwalne zmiany dotyczą niewątpliwie systemu walki. Okrojone zostały nasze możliwości co do rzucania czarów. Koniec z zaklęciem trzymanym na ostrzu miecza, którym jesteśmy gotowi uratować się w każdej chwili. Magią możemy się posłużyć wyłącznie kierunkowo lub obszarowo. W przypadku zaklęć związanych z ochroną lub leczeniem zamiast tej drugiej możliwości rzucamy je na samych siebie.
Poza tym utraciliśmy możliwości odpychania od siebie wrogów, a maksymalna ilość łączonych elementów spadła z pięciu do trzech. Wydaje się to strasznym ograniczeniem na pierwszy rzut oka. Po dłuższym czasie spędzonym w Wizard Wars stwierdzam jednak, że te zmiany znacząco usprawniły dynamikę gry. W takim systemie znacznie większy nacisk kładziemy na grę zespołową, pierwsza część charakteryzowała się ciągłym chaosem i rozwałką.







Nieciekawy jest ten artykuł. Nie polecam
Komentarze w serwisie mogą publikować wyłącznie zalogowani użytkownicy. Ma to na celu ograniczenie spamu i utrzymanie wysokiej jakości dyskusji.